Czy utarte stereotypy są krzywdzące dla rodziców?



Na świecie panuje błędne przekonanie, iż mama powinna siedzieć w domu, dbać o dzieci i usługiwać mężowi, a ponadto prać, gotować i sprzątać. Z kolei ojciec powinien zarabiać na rodzinę i niczym innym się nie interesować - włączając w to wychowanie dzieci, bo od tego też jest mama. Ten stereotyp, który stawia w złym świetle instytucję rodziny oraz bardzo krzywdzi rodziców, zakorzenił się tak mocno w świadomości społecznej, że bardzo dużo osób w niego wierzy, traktując go, jako coś normalnego. Bo tak przecież jest od zarania dziejów. 


Zmiany naszych czasów i obalanie mitów 




Obecnie kobiety podbijają zawody, dotychczas kojarzone głównie z mężczyznami. Płeć piękną możemy spotkać w wojsku, policji, straży pożarnej, warsztatach samochodowych lub też coraz częściej za kierownicą autobusu... Wiele osób nadal to dziwi, wręcz wprawia w osłupienie. 


Wszak stereotyp słabej płci, podąża za kobietami już od stuleci, czyli na tyle długo, że wiele z nich samych w to uwierzyło - tak mocno wrósł w ludzką świadomość. Moim zdaniem, jeśli kobieta parająca się "męskim" zawodem, spełnia się w nim i jest szczęśliwa, to pozostaje się tylko cieszyć z takiego obrotu sprawy i wspomóc ją w osiąganiu sukcesów. 

Przez wiele stuleci rola pań, w życiu społecznym była marginalizowana. Nie miały własnych pieniędzy, pozostawały bez prawa do głosowania, nieomal bez podstawowych praw obywatelskich, a już na pewno bez prawa do własnego zdania. Dzięki ruchowi feministycznemu, walce jaką podjęły o swoje przekonania i godność, osiągnęły porządek jaki mamy obecnie. 

Są zaangażowane w politykę i finanse, mają wpływ na najważniejsze decyzje państw, zarządzają wielkimi korporacjami. Osiągają spektakularne sukcesy w sporcie i nauce. Tak oto kobiety łamią utarte stereotypy, obalając mity na swój temat. Nie są już tylko kurami domowymi. Są ludźmi sukcesu, godnymi podziwu. 

Tu należy zadać sobie pytanie: Kto stoi za ich sukcesem? Nie pytam jak osiągnęły sukces. To, że osiągnięcia zawodowe oraz te na innych płaszczyznach, zawdzięczają swojej ciężkiej pracy i determinacji, jest jasne. Pytam, kto zajął ich miejsce w stereotypowej drabinie społecznej? Kto zajmuje się dziećmi i domem, gdy kobiety sukcesu, podbijają świat?

Kogut domowy

 


Obecnie część mężczyzn, postanowiło porzucić ambicje o robieniu kariery i zająć dotychczasowe miejsce kobiet. Jeśli jednak nie mogą zrezygnować z pracy, dołożyli sobie obowiązków do już posiadanych i to oni dbają o domowe ognisko. Coraz częściej zajmują się dziećmi, robią zakupy, gotują obiady, piorą, sprzątają, piszą blogi o prowadzeniu domu i wychowaniu dzieci, a na domiar tego, spełniają się w tych zadaniach, czerpiąc z nich satysfakcję. 

W czasie gdy ich żony, partnerki zdobywają uznanie świata, oni dbają o zaplecze swych pań. O to, by ich kobiety, spełniające się zawodowo, mogły wrócić do bezpiecznej przystani, miejsca gdzie po stresującym dniu mogą odpocząć oraz odzyskać komfort psychiczny. Z tego powodu mężczyźni często narażają się na kpiny i wytykanie palcami ze strony, konserwatywnej w swoich przekonaniach, części społeczeństwa, będąc określani mianem mięczaków lub pantoflarzy. 

Stereotyp taty od święta, który sporadycznie poświęca czas dzieciom, jest żywy w społeczeństwie. Pomimo tego, że bardzo wielu współczesnych mężczyzn z nim walczy, towarzysząc swoim partnerkom na wszystkich wizytach lekarskich podczas trwania ciąży, uczęszczamy na zajęcia w szkole rodzenia wraz z przyszłymi mamami (jeśli ona chce na takie uczęszczać), angażujemy się w rodzicielstwo i to od samego początku. Mimo to, nadal ocenia się nas niesprawiedliwie. 

Mężczyzna prowadzący wózek z dzieckiem, jest nadal traktowany jak słodki  szczeniaczek. Taki bezradny i milusi, na którego spogląda się z rozczuleniem. Może ciężko to niektórym zaakceptować, ale w praktyce potrafimy zaopiekować się dzieckiem, w tak samo dobrym stopniu jak mama. 

Ojcowie coraz częściej angażują się również w życie szkolno-przedszkolne swoich dzieci. Chodzą na wywiadówki, należą do rady rodzicielskiej w szkole lub przedszkolu, służą wsparciem i pomocą, w zajęciach pozalekcyjnych. Pomimo tego, nadal na takich facetów patrzy się, jak na jakieś egzotyczne zwierzęta lub wybryk natury. 

Szczęśliwi rodzice budują szczęśliwy dom


Mama pracująca zawodowo, która nie zajmuje się na pełen etat dbaniem o dom, nie jest gorszym rodzicem. Właśnie to spełnienie zawodowe, dodaje motywacji do bycia supermamą dla swoich pociech. Pokazuje że "słaba" płeć nie jest taka słaba. Że można realizować siebie i swoje marzenia, nie rezygnując ze szczęścia rodziny. 

Z kolei tato, który realizuje się dbając o  dzieci i dom, bynajmniej nie jest pantoflarzem, ani mięczakiem. Jest najlepszym przykładem współczesnego macho, czyli głowy rodziny - mężczyzny dbającego o nią, dający przykład jak traktować bliskich, tak żeby byli szczęśliwi oraz swoim wsparciem okazujący szacunek kobiecie, czerpiąc z tego wszystkiego radość. 


Zadowoleni ze swojego życia rodzice, są fundamentem szczęśliwej rodziny, która jest podstawową komórką społeczną. Z niej wyjdą do społeczeństwa dzieci, które będą wartościowym budulcem przyszłych pokoleń. Dzieci, które mogły czerpać naukę od przykładnych rodziców, wspierających się w dążeniu do celu, jakim jest posiadanie szczęśliwej rodziny. 

 Czemu o tym piszę? Uważam za największą niesprawiedliwość przyszywanie ludziom łatek oraz szufladkowanie ich względem płci, koloru skóry, wieku, stanu posiadania, statusu społecznego, czy wykształcenia. Stereotypy unieszczęśliwiają ludzi, krzywdzą ich, niszcząc życie. Nie mam prawa mówić nikomu, gdzie jest jego miejsce w społeczeństwie. Tak jak i nikt nie ma prawa mówić mi, jak ja mam żyć. Każdy bez względu na to kim jest oraz co sobą reprezentuje ma prawo do bycia szczęśliwym, postępowania wedle własnych przekonań.


Zdjącia z pixabay

Komentarze

Popularne posty