Dlaczego dzieci nie chcą po sobie sprzątać?



Porozrzucane kredki, klocki, lalki, samochodziki leżące pod nogami. Brudne, a może czyste (tego nie wie nikt) ubrania, wiszące na krześle przy biurku. Codzienność rodziców. Czy dzieci są zbyt leniwe, żeby po sobie posprzątać? Może wina leży gdzie indziej?

Odpowiedzi na te pytania znajdują się na samym początku procesu wychowania dzieci. Ich złe podejście do porządku, nie wzięło się znikąd. Powodem takiego zachowania są rodzice. Jak to rodzice? Przecież oni dbają o porządek, cały dzień chodzą i zbierają zabawki z podłogi, zbierają pranie z mebli w pokojach swoich nastoletnich dzieci. Generalnie walczą z bałaganem i brudem cały dzień. Właśnie, robią to rodzice. 

Zacznijmy od momentu, gdy dzieci są w wieku około dwóch lat. To wtedy zaczyna się proces kreowania dobrego nawyku, jakim jest sprzątanie po sobie zabawek, wynoszenie brudnych ubrań w wyznaczone miejsce. Dzieci będą robić tyle, na ile im pozwolimy. Tu przyda się wielki zapas cierpliwości :-) Jak wiadomo nie od razu Rzym zbudowano. 





Każda zabawa kiedyś się kończy, więc trzeba po niej sprzątnąć, żeby móc zacząć kolejną. Rolą rodzica natomiast jest to, aby uświadomić dziecku, że zacznie bawić się czym innym, dopiero gdy zbierze klocki z podłogi. 

- Michał. (pauza, czas dla dziecka by mogło zwrócić na Ciebie swoją uwagę) Zbieraj klocki.

Krótkie i jasne komendy - to działa najlepiej. Pamiętaj: pomagamy, a nie wyręczamy!
Tu właśnie potrzebna będzie cierpliwość, bo nie zawsze za pierwszym razem się uda. Trzeba tłumaczyć do skutku. 

U starszych dzieci, nawet tych, które od małego są uczone zachowywać porządek, w pewnym momencie dochodzi czynnik "ale dla czego?". Ten jest również powodowany przez rodziców. My tworzymy precedens, który dzieci skutecznie potrafią wykorzystać przeciw nam, co wzmaga naszą frustrację i powoduje niepotrzebne napięcia. Chodzi o sytuację, w której jedno z rodziców nie uczestniczy aktywnie w wykonywaniu prac domowych, bo np.: pracuje zawodowo i zostało z nich zwolnione, albo po prostu uważa, że nie musi. 

- Michał, posprzątaj ze stołu. 
- A dlaczego, tato nie sprząta? 
- Bo tato był w pracy i ciężko pracował. 
- A ja byłem w szkole i się ciężko uczyłem.

Słowo przeciw słowu, nerwy i frustracja. 
Żeby skutecznie kształtować prawidłowe zachowania u dziecka, udział w tym muszą brać oboje rodzice. Od samego początku cała rodzina powinna współpracować, w celu osiągnięcia sukcesu. 

Oczywiście, niedopuszczalną sytuacją jest wykorzystywanie dzieci do wszystkich prac w domu. Dom tworzy cała rodzina i cała rodzina powinna o niego dbać. 

Ciekawe sposoby na zachęcenie dzieci do wykonywania obowiązków domowych, znajdziesz w artykule: "Trzysposoby na to, aby zachęcić dzieci do wykonywania obowiązków domowych". Serdecznie polecam, Blog Ojciec jak zwykle napisał mądrze i na temat.

Zdjącia z pixabay

Komentarze