Rewolucja empatii




"Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem." To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: "Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego." - ewangelia św. Mateusza 22:37-40. Na tych słowach mógłbym zakończyć ten tekst. Bo nie trzeba być osobą wierzącą, żeby zauważyć słuszność drugiej części tego cytatu. Tym bardziej w Polsce, kraju w którym mieszka i żyje bez mała 35 milionów osób wyznania katolickiego. Słowa wypowiedziane przez Jezusa Chrystusa w ewangelii, powinny być szczególnie żywe, zwłaszcza w takim kraju, który szczyci się z pochodzenia św. papieża. Niestety jednak, zbyt często niesprawiedliwie osądzamy, pouczamy, upokarzamy, obmawiamy za plecami innych. 

Nie potrafimy zrozumieć i zaakceptować odmienności drugiego człowieka. Odmienności w poglądach, zachowaniu, ubiorze i sposobie życia. Co gorsza, jest to objęte społecznym milczeniem. Uważam, że przyszedł czas, by to zmienić. Żyjemy w trudnych czasach. Zewsząd atakuje nas wulgarność i niechęć (żeby nie powiedzieć: nienawiść). Internet pełen jest hejtu, nieprzyzwoitego języka i złośliwości. W telewizji rządzi propaganda - jedni nadają na drugich. Brakuje w nas empatii. Nie potrafimy postawić się na miejscu innej osoby. Czemu o tym piszę? Bo przykro patrzy się na podzielony naród. Łza w oku się kręci, gdy pomyślę jaka rzeczywistość czeka nasze dzieci. One nie znają jeszcze pojęć nienawiść, poniżanie, upokarzanie, pouczanie. 

Chciałbym zachęcić do refleksji nad tym, co wcześniej napisałem. Bo to od nas, rodziców zależy los naszych dzieci. To my, rodzice wskażemy drogę, którą mają podążać. To my, rodzice zapiszemy pierwsze strony, wielkiej księgi życia naszych pociech. To my, rodzice powinniśmy rozpocząć rewolucję empatii! Aby to zrobić, wystarczy odpowiedzieć sobie na jedno pytanie: czego nie lubię w ludziach? A potem, wymienione przez siebie cechy, wyplenić z siebie samego. Ze swojego domu, własnego otoczenia. Gdy my, rodzice przestaniemy krytykować siebie nawzajem, wytykać palcami, a zaczniemy się wspierać oraz z szacunkiem odnosić się do siebie wzajemnie, wtedy rzeczywistość wokół nas, zacznie się zmieniać na lepsze. Taka idea, w moim przekonaniu, przyświeca kampanii Stop Krytyce Mam. I mimo tego, że jej nazwa wyszczególnia mamy, to całe społeczeństwo powinno się w nią włączyć i czerpać z niej korzyści. 
Grafika przygotowana przez Iwona Kilińska 
jakuraniedomowa.pl #stopkrytycemam



Włożyłem w to dużo pracy oraz serce. Teraz czas na Ciebie. Wyraź swoją opinie zostawiając komentarz. Twoje zdanie jest dla mnie bardzo ważne! A jeśli spodobał Ci się ten tekst, będzie mi bardzo miło, jeśli go udostępnisz. 

Komentarze

Popularne posty